O mnie

Nie od razu zostałem hipnoterapeutą.
W 2013 r. zainteresowałem się hipnozą. Postanowiłem nauczyć się hipnozy scenicznej, aby zwiększyć atrakcyjność mojej firmy na rynku rozrywki. Pojechałem do Warszawy i rozpocząłem naukę. Byłem oportunistą – nie wiedziałem co inni widzą, skoro ja nic nie widzę. Dlaczego innym ręce podnoszą się, skoro moje wiszą jak sznurki. Jak się okazało podczas pierwszego zjazdu, hipnoza to nie tylko show. To przede wszystkim skuteczna terapia. Udało mi się w końcu poczuć, czym jest trans hipnotyczny, doznać wpływu podświadomości na ciało fizyczne. Postanowiłem wykupić resztę szkolenia, aby nauczyć się hipnoterapii.


Początki nie były łatwe.
Pierwsze próby i starania żeby wprowadzić kogoś w trans były dla mnie nie lada wyzwaniem.
Pot na plecach, czerwone policzki, spocone dłonie. Co gorsza, brakowało chętnych osób, które (nawet za darmo) pozwoliłyby siebie zahipnotyzować, abym ja mógł poćwiczyć poznane techniki. I jak się rozwijać, skoro miesięcznie udawało mi zrobić raptem dwie sesje? Systematyczność i upór sprawiły jednak, że jestem tu, gdzie jestem i piszę o tym.


Jak to wygląda dzisiaj?
Dzisiaj pracuję i pomagam innym w pięciu miastach, takich jak: Czaplinek, Kołobrzeg, Koszalin, Piła, Szczecin. Przeprowadzam najprawdopodobniej największą ilość sesji rocznie w Polsce, a co za tym idzie zdobyłem ogromne doświadczenie i zdobywam je nadal. Jako jeden z pierwszych wprowadziłem do gabinetu hipnoterapię z dziećmi. Opracowałem autorską metodę SET (Simple Effective Therapy), której skuteczność jest na poziomie 90%. Hipnoza to wspaniałe narzędzie terapeutyczne, mega bezpieczne dla osoby poddającej się hipnoterapii.


Nie samą terapią człowiek żyje.
prócz pracy w gabinetach, prowadzę kursy i szkolenia z zakresu autohipnozy i hipnoterapii, aby inni mogli pomagać sobie lub innym. W 2014 r. było to dla mnie zupełną abstrakcją.


Podziękowanie.
Dziękuję moim rodzicom za życie, mojej żonie i synowi za cierpliwość i wyrozumiałość, nauczycielom za wiedzę, klientom za zaufanie. Do usłyszenia i zobaczenia.