LĘKI (Lęk przed ludźmi, lęk jazdy autobusem, lęk wyjścia z domu)

Chciałam podzielić się z wami moją historią z lękiem.
Lęki towarzyszyły mi od około 20 lat. Na początku nawet sobie jako tako radziłam, raz było lepiej raz gorzej a czasami bardzo kiepsko. Po 8 latach nierównej walki z samą sobą zdecydowałam się na wizytę u psychiatry a z biegiem czasu u psychologia. Przez 12 lat leczenia psychiatrycznego, zjadłam ogromną ilość leków a poprawy jak nie było tak nie było, wręcz przeciwnie, było jeszcze gorzej. Najgorsze było to że bałam się wyjść z domu, bałam się że coś mi się stanie, że zemdleje. Pojawiało się kołatanie serca i poty…Przerażały mnie tłumy ludzi, zwykła podróż autobusem czy podstawowe zakupy w markecie wywoływały u mnie paniczny strach, więc unikałam takich miejsc. To była prawdziwa męka. Doprowadziłam się do takiego stanu ze nawet po 2 tygodnie nie wychodziłam z domu. Odsunęłam się od koleżanek, przyjaciół i znajomych. Czułam się jak więzień we własnym ciele. Nawet obowiązki domowe były nie lada wyzwaniem. Siedziałam w domu, płakałam i straciłam nadzieję że uda mi się normalnie żyć. Któregoś dnia przeglądając facebooka natknęłam się na stronę Hipnoterapeuty Marka Aleszko. Poczytałam kilka komentarzy osób z podobnymi problemami jak mój, które Marek rozwiązał. Szczerze powiem że nie wierzyłam w to. Nie wierzyłam ze jest ktoś, kto może mi pomóc skoro żaden psychiatria ani psycholog nie zrobił tego przez tyle lat. Przez 2 może 3 tygodnie biłam się z myślami…a może to prawda??? Codziennie wchodziłam na profil Marka i czytałam o ludzkich problemach, aż któregoś dnia mówię trudno, zaryzykuję ale i tak nic mi to nie pomoże. Jechałam na spotkanie z duszą na ramieniu i jak zwykle negatywnie nastawiona. Dziś mogę powiedzieć że to była najlepsza decyzja w moim życiu. ☺ Jestem po dwóch spotkaniach z Markiem… Dziś moje życie wygląda jak bajka. Moje problemy zniknęły, nie ma lęków, jestem spokojna, wyluzowana, uśmiechnięta i z optymizmem patrzę na świat. Czuję się tak jak bym dostała drugie życie. Bez problemu idę na zakupy a tłumy ludzi juz mi nie przeszkadzają. Nie muszę uciekać, nie boję się… W końcu czuję się wolna i niezależna. Marku dokonałeś cudu.. Będę do końca życia dziękować Bogu że Cię spotkałam i za to że zmieniłeś moje życie. Zrobiłeś coś czego inni nie umieli. Dziękuję. ☺☺☺ Jesteś człowiekiem z ogromnym sercem I super poczuciem humoru.
Czy jeszcze wrócę do Marka??? Oczywiście…będziemy rzucać palenie.